Wrogowie krzyża

Dodano: 01/12/2009 - Numer 11 (45)/2009

A dowody można mnożyć. W traktacie lizbońskim zabrakło miejsca na wspomnienie wkładu chrześcijaństwa w tworzenie Europy (nie zabrakło go za to dla Oświecenia, które rozpoczęło proces rozkładu tego, co ukonstytuowało Stary Kontynent), Kościół pozostaje ulubionym obiektem ataków unijnych, lewicowych polityków, którzy w czasie obrad Parlamentu Europejskiego domagają się kapłaństwa kobiet, potępiają katolickie nauczanie moralne czy zajmują się (bo i takie rezolucje się zdarzały) wzywaniem mnichów z Góry Atos do wpuszczania kobiet do męskich klasztorów. Ideologia radykalnego laicyzmu obejmuje zresztą nie tylko Europę Zachodnią. Jej wyznawcami są także postępowe elity amerykańskie (co biorąc pod uwagę historię Stanów Zjednoczonych, których nie ma bez protestantyzmu). Tu także sędziowie próbują zakazać krzyży, pomników Tablic z Dziesięcioma Przykazaniami czy modlitwy przed zajęciami. A wszystko oczywiście w imię wolności sumienia, wyznania, a także rozdziału Kościoła i państwa.Usunąć krzyż... z kaplicy Ten nurt kulturowy obejmuje jednak nie tylko sędziów amerykańskiego sądu najwyższego czy europejskich trybunałów, lecz także urzędników czy biurokratów niższych rangą. Amerykański sędzia ze stanu Karolina Południowa zadecydował w listopadzie tego roku, że na tablicach rejestracyjnych nie może być zamieszczany napis: „I believe” i symbol krzyża. Niemal w tym samym czasie w brytyjskim Dudley Wood miejscowa rada miejsca uznała, że krzyż znajdujący się przed kościołem
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze