Eliminacja ryzyka

»Nie wolno nam. Elf’n’Safety. Droga z kościoła do grobu jest nierówna«. »Ona była nierówna od setek lat, a pogrzeby odbywały się w normalny, tradycyjny sposób« – zauważyłem. Na to szef: »To nie my. Mamy zakaz. Elf’n’Safety. Bo ktoś z nas mógłby się potknąć. Na nierównej drodze«. Zaczęliśmy się naradzać. »Niech się wypchają. Sami poniesiemy trumnę« – zadecydował szwagier. Szef: »Nie możecie. Nie macie licencji pallbearers«. »No to co« – odpowiedziałem – »przecież przed chwilą wyjaśniliście, że licencjonowani pallbearers mają licencjonowany zakaz bycia pallbearers«. Szef: »Nie możecie po prostu wziąć trumny na ramiona. Możemy mieć kłopoty«. Nie ustępowaliśmy. Wtedy to oni zaczęli się naradzać. W końcu: »No dobra. Ale musicie nieść ją razem z nami. Gdyby Elf’n’Safety wniosła jakieś zażalenie, powiemy, że nas zmusiliście i niech się wami zajmą«. I poszliśmy, razem, dość niezdarnie. Ale tak, jak czynili Brytyjczycy przez wieki”. W Zjednoczonym Królestwie postanowiono zabezpieczyć wszystkich przed wszystkim, nawet zupełnie nieprawdopodobnym, w każdej dziedzinie życia. Wymyśla się chwytliwą frazę, która rzekomo tłumaczy sprawę, nie tylko zresztą w tej materii. A wówczas nawet najbardziej nonsensowne zarządzenia, nią firmowane, są bez zastrzeżeń przyjmowane. Dzieci szkolne mają zakaz robienia ze stokrotek wianuszków i łańcuchów [brytyjski zwyczaj]. Bo kwiaty mogą zawierać zarazki. Elf’n’Safety. Zakazano właścicielom ustawiania ozdobnych krasnali w ich domowych ogródkach. Bo mogliby
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze