Fatalne perspektywy amerykańskie

Poprzednie miesięczniki

Obama otrzymał od losu wspaniały prezent. Jeszcze niedawno McCain prowadził w sondażach, jego kampania nabierała impetu. Teraz może się okazać, iż właśnie definitywnie przegrał wybory. Ba, nawet dotychczasowy pewnik – iż będą one niesłychanie zacięte i wyrównane – może się nie sprawdzić. Wielu wyborców łatwo bowiem przekonać, iż wszystkiemu winni są republikanie, chociaż sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. A także, iż trzeba dobrać się do skóry rekinom z Wall Street, do czego demokraci mają specjalne predyspozycje. Nawet McCain zaczyna posługiwać się populistycznym językiem. Można tylko sobie wyobrazić, co zrobi (zarówno w gospodarce, jak i np. polityce międzynarodowej) dysponująca pełnią władzy lewica. Przejąć z powrotem inicjatywę, uświadomić większości wyborców, iż w obecnej sytuacji najważniejsza jest odpowiedzialność i zdrowy rozsądek, będzie senatorowi z Arizony niezwykle trudno. Jego bezsporne walory w sprawach zagranicznych zejdą na odległy plan. Inne, rozsądne rozwiązania powiązane z wydatkami budżetowymi będą trudne do propagowania. W podobnej, co dzisiejsza, sytuacji ludzie są niezwykle podatni na demagogię. Można dodać, iż zawsze, gdy nastrój społeczny zaczynał być wrogi wobec biznesu, Ameryce zaczynało się wieść niedobrze (i na odwrót). Kapitalizm nie umiera, ale nadzieje polityków europejskich, że Ameryka zbliży się do skrajnie etatystycznego wzorca obowiązującego na naszym kontynencie, wydają się uzasadnione. Możemy być nawet właśnie świadkami początku
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze