POLSKO-AMERYKANSKO

Bo z dokładnie tą samą tezą: „nie drażnić Rosji”, „Rosja jest szczególnie wrażliwa” itd. polemizowałem wręcz wieki temu (w nieistniejącym już tygodniku „Spotkania”), wtedy już nie z UW, ale z kancelarią Wałęsy. O bezsensie i całkowicie nieuprawnionym specjalnym traktowaniu Rosji mówił śp. Lech Kaczyński. A ja do tematu wrócę. Jak widać, nie ma cienia przesady w twierdzeniu, że wracamy do przeszłości. I nie tylko Lenin jest „wiecznie żywy”.

Powrót, o którym mowa, jest ściśle związany z nadzwyczaj trafną uwagą Józefa Darskiego wypowiedzianą w trakcie rozmowy z Alainem Besançonem (wrześniowy numer „Nowego Państwa”): co robić, gdy Polskę do prorosyjskiej polityki zmuszają wszyscy, cały Zachód, Europa, Ameryka Obamy?! Ano właśnie, co, zwłaszcza gdy mamy obecnie taki rząd, jaki mamy. Zaiste, autentyczny, oczywisty interes naszego kraju natrafił na szczególnie niekorzystne czasy.

Gdy do tego dodamy jeszcze chociażby szturm skrajnego lewactwa bazujący na nienawiści do podstawy naszej tożsamości - religii katolickiej - i stan oraz postawę naszej hierarchii (właśnie w takim momencie!), doprawdy, za dobrze to wszystko nie wygląda.

Czemu „Loża Oldboya” jest dziś „wiązana”? Otóż, już zaraz mamy wybory w Ameryce, które wywołują u mnie zainteresowanie szczególne. Piszę wiele o nich w naszym tygodniku. A w tym numerze „Nowego Państwa” pomieszczam fragmenty wypowiedzi być może najwybitniejszych Republikanów, wyjaśniających, czemu wybory są tak ważne.

Równocześnie zdaję sobie w pełni sprawę, że nie przekonam wszystkich, zwłaszcza w obliczu sytuacji w naszym ojczystym kraju, iż tyle warto o nich pisać.

Mimo to muszę i tu jednak o nich wspomnieć, bo występują w nich zadziwiające paralele z ostatnimi i nadchodzącymi elekcjami w Polsce. Budzą, co w dzisiejszym stanie naszego świata rzadkie, nadzieję. U Polaka, konserwatysty, człowieka prawicy, tego, który nie wierzy w zmierzch wolności, „kapitalizmu” na Zachodzie. Którego...
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: