Szturmowe Brygady

Poprzednie miesięczniki

Jednakże zajmowanie się wyłącznie niewyraźną postacią ministra X lub taką czy ową wypowiedzią znanego polityka przypomina nieco niedostrzeganie stale rosnącego słonia, który ma ogromną ochotę rozgościć się na dobre w naszym pokoju. I nie tylko w naszym. Na naszych oczach rośnie stale w siłę Nowa Lewica (czy też raczej neo-Nowa Lewica). Czerwień staje się modna, coraz popularniejsza w naszym kręgu cywilizacyjnym. Jej wielbiciele nastawiają się na działanie wśród ludzi młodych, którzy kiedyś będą decydować o losach Polski. Są niezwykle operatywni, zaangażowani, demonstrują w swych poczynaniach wielki rozmach. Zjawisko to jest niemalże ignorowane. A nie powinno być. Póki jeszcze czas. Dobrym przykładem dominującej postawy jest znany publicysta stwierdzający, iż michnikowszczyzna jest już intelektualnym trupem i żadne transfuzje z Żiżka i Osta, przeprowadzane przez środowisko „Krytyki Politycznej”, nie są w stanie wyrwać jej ze stanu sklerotycznego. O czym świadczy ta uwaga? Ano o tym, że autor nie wyobraża sobie innej formy autorytaryzmu niż michnikowszczyzna. Oraz, iż traktuje „środowisko »Krytyki Politycznej«” wyłącznie przedmiotowo, jako czerwony kwiatek do czyjegoś kożucha – na dziś, a jak należy wnosić – także na jutro i pojutrze. O ile wiem, autor ten uczestniczy nawet w debatach owego ożywczego, świeżego środowiska, tym samym je umacniając i legitymizując. Nie on jeden. A tymczasem owo środowisko, bez żadnych osłonek, deklaruje zamiar realizacji „projektu politycznego”
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze