Grupa trzymająca prezenty

Poprzednie miesięczniki

– Koledzy, ciąży na nas wielka odpowiedzialność. Dlatego proponuję przyjęcie uchwały o przynoszeniu tylko prezentów wyprodukowanych przez polski przemysł. Polskie prezenty w polskim domu. Obcym prezentom mówimy nie! – Chwileczkę. Mnie się wydaje, drodzy koledzy, że znacznie ważniejszy jest problem finansowania. Polskie prezenty powinny być dotowane z budżetu, natomiast na prezenty obce, a nawet wraże, należałoby nałożyć cła ochronne. – Tak jest. Na prezentach bogaci się tylko obcy kapitał, w większej części innowierczy. Nie można dopuścić do tego, aby potomkowie Heroda nadal czerpali zyski z rzezi niewiniątek. – To nie o to chodzi. Nie możemy się ośmieszać. Ja już w zeszłym roku mówiłem i apelowałem o zabezpieczenie subwencji na prezenty z programu Sapard. Skoro Unia może dofinansowywać sikawki na świętego Floriana, to może i nas. – Wy tylko o prezentach, a ja, jako przedstawiciel związków zawodowych i rady zakładowej przy żłobku, domagam się ograniczenia wydatków na prezenty i przeznaczenia funduszy na modernizację naszego wyposażenia. Proszę, ja sam mam dziurawy worek, bo to jest ten sam, w którym nosiłem prezenty dla Ziemowita i Leszka. – Dla którego Leszka? – No przecież, że dla Piastowicza. – Słusznie mówi. Niektórym z nas słoma już z butów wyłazi. – Ja mam brodę do kolan, bo nie stać mnie na fryzjera. – Tu potrzebne są rozwiązania radykalne. Nie dawać w ogóle prezentów, ogłosić moratorium na upominki na dwa lata i najpierw zmodernizować się samemu. – Tak nie można.
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze