Z nocnej szafki

Dodano: 24/04/2008 - 26/2008 NGP
Poprzednie miesięczniki

Podobnie krytyki logicznej nie wytrzymuje konstrukcja nowej powieści Jeffa Abbotta pt. „Strach”. W odróżnieniu od „Strachu” Jana Grossa, gdzie podział ról jest oczywisty, tu trudno dociec, o co w tym wszystkim chodzi. Owszem, czytając relaksowo, przy angażowaniu najwyżej ćwierci mózgu, posuwamy się od zagadki do zagadki, mamy obowiązkowe strzały, wybuchy i mordobicia. Są także właściwe dla konwencji odwrócenia akcji zabiegi, gdy dobrzy okazują się źli, a źli nie tak źli, na jakich by wyglądali. Wszystko jednak o jedno nieprawdopodobieństwo za daleko. Owszem, w tym typie opowieści może znaleźć się i mafia, i program ochrony świadków, i tajne niedozwolone eksperymenty medyczne, jednak wszystko razem nie uzasadnia ani środków, jakimi posługują się bohaterowie, ani liczby trupów, które ścielą się jak na wojnie. Można zauważyć, że w swej literackiej robocie Abbott stał się kolejnym zakładnikiem poprawności politycznej. Środki i działania, które w określonych warunkach mógłby przedsięwziąć wróg prawdziwy (np. terroryści), tu zostają przypisane przestępcom wydumanym, którzy w podobnej sytuacji, jak sądzę, ograniczyliby się do fałszowania wyników, ukrywania kont, a dla swych eksperymentów znaleźli zakątek w trzecim świecie, w którym nikt nie pytałby ich, co robią. Po drugiej książce Abbotta dochodzę do wniosku, że nazywanie go wschodzącą gwiazdą thrillera było zdecydowanie na wyrost. Dalej jest już tylko lepiej. „Instynkt zabójcy” Josepha Findera to doskonały kryminał, po którym
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze