Pióro mocniejsze niż miecz

W grudniu 1961 r. w Helsinkach miało miejsce jedno z najważniejszych i najmniej znanych wydarzeń czasów zimnej wojny. W placówce CIA o azyl poprosił radziecki wicekonsul, Anatolij Klimow. Wkrótce wyjawił swoją prawdziwą tożsamość. Naprawdę nazywał się Anatolij Golicyn i był majorem KGB. Zaczął przekazywać informacje, które dla jednych stanowiły sygnał ostrzegawczy przed globalną ekspansją komunizmu, inni uważali je za wynurzenia opętanego teorią spiskową paranoika. Szczytowy moment krytyki...
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: