Wielka lustracja bajek - Rycerze Okrągłego Stołu

Dodano: 30/03/2009 - 37/2009 NGP
Poprzednie miesięczniki

– A co tu korumpować, skoro wszystko rozkradzione – zauważył sir Lancelot. Zaśmiała się na to dictum strona przeciwna, gdzie królował sir Parsifal (przed Okrągłym Stołem zwyczajny Leszko, noszący przezwisko z Partii Wał, ale obecnie uszlachcony, nobilitowany i pełen zagadkowego dostojeństwa). Nie pojawił się natomiast, jeno nadesłał zwolnienie lekarskie hrabia Roland vel Zamordland (wcześniej Czesław K., starszy Cechu Rakarzy i Oprawców). Zabrakło również Tristana, który tradycyjnie zachlał, owinął się flagą i wszedł do bagażnika limuzyny marki Żiguli, gdzie usnął, ale godnie reprezentowała go Izolda (gwiazda programu TV-Stylisko, światowa mistrzyni krojenia bezy na czas). Co się tyczy św. Generaaala, ten był tradycyjnie obecny tylko duchem, który czasem łzą wzruszenia skapnął, czasem łańcuchem przyjaźni zadzwonił... Co nie przeszkadzało, że co rusz odwoływano się do jego osoby, chwaląc zasługi i podkreślając, że jest pierwszym w historii świętym ateistą. Najbardziej skomplikowana okazała się sprawa dwóch NibyLungów, którym wydzielono miejsce przy podstoliku w szatni, ale nie dali się złapać na ten numerek i w ogóle zbojkotowali imprezę. Atmosfera była wspaniała. Zamiast tradycyjnego: „Proszę wstać, sąd idzie”, padło: „Proszę siąść, przyjechały zakąski” i od razu zrobiło się sympatycznie. Na wstępie sędzia zauważył, że celem posiedzenia jest ustalenie stanu faktycznego, czyli, co się tu naprawdę zdarzyło przed 20 laty. – Co się zdarzyło: różowi się dogadali z czerwonymi, że
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze