Ten kryzys zmieni polską politykę

A reguła trzecia? Prosta – przy całej koślawości polskiej debaty publicznej jest na tym świecie jakaś sprawiedliwość. To znaczy z jednej strony wielka jest zdolność polskiego społeczeństwa do ulegania socjotechnicznym sztuczkom i wielka łatwość kupowania podróbek ofert dla Polski. Przeżywaliśmy to już przecież tyle razy – Kwaśniewszczyzna, wydawało się z żelbetonu. Milleryzm, zdawało się na trzy kadencje. A teraz „cudowność” ekipy Donalda Tuska, ten hucpiarski przekaz kompromitujący cały kraj, całą Polskę, która stery władzy oddała w ręce ludzi obiecujących wszystko i wszystkim w stylu iście putinowskim. I znowu mechanizm się powtórzył. Tusk na osiem lat? – pytali całkiem serio polityczni komentatorzy. Dziś można odpowiedzieć: wątpliwe, chłopcy, bardzo wątpliwe. Twarda, realna, ciężka polityka właśnie z powrotem pojawiła się w Polsce – co zresztą niektórzy komentatorzy i analitycy właśnie dostrzegli. To, co zawsze było istotą polityki, tej brutalnej gry toczonej jednak o sprawy dla państwa i narodu fundamentalne – znowu jest najważniejsze. Punkt ciężkości polityki przenosi spór zasadniczy polskiej debaty z kwestii estetycznych, z wyścigu o najbardziej puste przemówienie, o orędzie jak najmocniej majówkowe, o obietnice najbardziej cudaczne, na sprawy prawdziwe. Na pytania, jak wydawać środki unijne, jak walczyć z przestępczością, w jaki sposób budować miejsca pracy. Na to, jak, co i gdzie reformować. Na to, kto jest politykiem poważnym i ma ofertę dla Polski, a kto chce obłością po prostu dojechać do wyborów prezydenckich.

Cięcia, cięcia, cięcia

To wszystko przyniósł do Polski kryzys. Nie w Polsce on się zaczął, nie w nas uderzył przede wszystkim. Ale u nas może spowodować większe niż u zachodnich sąsiadów przesilenie polityczne. Jak domki z kart padają na naszych oczach kolejne propagandowe szańce. Ten o wzroście gospodarczym prawie 5-procentowym, ten o stabilnych fundamentach, ten o programie antykryzysowym. Ten ostatni to...
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: