Niezwykły rajd do Warszawy

Poprzednie miesięczniki

W marszu na Warszawę. Porucznik Adolf Pilch „Dolina” (na fot. z wąsami) z oddziałem Nieoczekiwana pomoc Nieoczekiwaną pomoc w tej dramatycznej sytuacji zadeklarowali niemieccy żandarmi z Iwieńca, proponując partyzantom zawieszenie broni, a nawet sprzedaż amunicji. Do spotkania z Niemcami doszło 9 grudnia 1943 r., w wyniku negocjacji zawieszone zostały działania zbrojne z Niemcami na zasadzie wzajemności. Partyzanci otrzymali nieco broni i amunicji oraz prawo samoobrony wiosek w pobliżu Iwieńca, w których przebywały ich rodziny. Odrzucono natomiast propozycje wspólnych działań zbrojnych przeciwko partyzantce sowieckiej. O porozumieniu por. „Dolina” poinformował swoich zwierzchników. Korzystając z zaistniałej sytuacji, oddział odbudowywał swój stan liczebny. W ramach akcji KG AK Odtwarzania Sił Zbrojnych oddział por. Pilcha został podzielony na 78. Pułk Piechoty AK, 27. Pułk AK i 23. Pułk AK. Od czerwca 1944 r. nazywany był też Zgrupowaniem Stołpecko-Nalibockim i liczył 685 żołnierzy. „W czerwcu 1944 r. otrzymałem [...] wiadomość, że nadejdzie niebawem od dawna oczekiwana chwila zerwania przeciągającego się rozejmu z Niemcami, a dzięki wsparciu dla nas z zewnątrz będziemy mogli wreszcie wydostać się z Puszczy Nalibockiej na inne tereny, by kontynuować przerwaną walkę z Niemcami” – wspomina por. Pilch.Na zew ziemi wileńskiej W listopadzie 1943 r. KG AK opracowała nowy plan oswobodzenia terenów Rzeczypospolitej siłami AK o kryptonimie „Burza”.
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze