Paweł Zyzak

Paweł Zyzak
Osoba byłego dysydenta, symbolizującego bardziej pewien ośrodek wpływów i władzy niż oryginalną myśl, nęci i wabi ludzi pióra i mikrofonu. Poświęca się mu książki, artykuły, filmy i audycje. Pierwowzór bohatera „Najlepszego”, „Michnikowszczyzny” i „Doliny Nicości”, jak na egoobsesjonata przystało, musiał zareagować na te książki, skrajnie i sprzecznie zarazem: z jednej strony ze złością, jak na każdą próbę odtworzenia postaci nieczajewowskiej w polskiej prozie, z drugiej zaś z zadowoleniem człowieka, który w latach 60. zbierał podpisy pod listem w swojej własnej obronie. Reminiscencje W połowie marca przeczytałem, że były dysydent powędrował do Budapesztu demonstrować przeciwko centroprawicowemu rządowi Viktora Orbana. „Gazeta Wyborcza” z namiętnością podchodząca do reformatorskich...
Paweł Zyzak
Ojciec demokrata W grupie „ojców demokracji” złożonej m.in. z prawników i ekonomistów Wałęsa występuje – tak zresztą się przedstawiał – jako „rewolucjonista”. Nie dość tego – słuchaczom jednej ze stacji radiowych uzmysłowił, że nie bardzo orientuje się w mapie politycznej państw Afryki Północnej, a przecież nad wewnętrzną sytuacją takich krajów, jak Tunezja i Egipt miano pod auspicjami Forum Międzynarodowego „Realites” debatować. Tymczasem były prezydent nie potrafił nawet powiedzieć, czy kiedykolwiek odwiedzał Tunezję, czy też leci tam po raz pierwszy… Nieonieśmielony własną niewiedzą przedstawił ogólną receptę dla krajów ogarniętych antyreżimowym fermentem. Stwierdził, że Tunezyjczykom „potrzebna jest solidarność”. „Ich ciężar wymaga solidarności, ale ten ciężar jest inny...
Paweł Zyzak
Polacy a nowoczesność początku XX w. Dmowski, który intensywnie rozmyślał nad pojęciem nowoczesności, wyciągnął dlań bardzo konstruktywne wnioski. Opierał się w nich na własnych obserwacjach z licznych podróży po Europie, odbytych w ciągu wielu lat poprzedzających wydanie „Myśli nowoczesnego Polaka”. Pisał więc, że Polacy nie znają „nawet połowy tych zabiegów, trosk i wysiłków, co życie przeciętnego Francuza, Anglika lub Niemca. Nie jesteśmy przez to szczęśliwsi od tamtych, bo dla nas, wyobrażających sobie szczęście, jako stan bierny, jako spoczynek bez troski, wszelki wysiłek jest powodem niezadowolenia, gdy dla tamtych stał się on nieodłączną treścią życia. Gdy dla nas potrzeba czynu jeszcze dziś jest smutną koniecznością, dla innych czyn jest warunkiem szczęścia” i dodawał: „...
Paweł Zyzak
Historyk od „makrokosmosu” Potrafił Pan stwierdzić, że jest „bardziej predestynowany do pisarstwa historycznego na najwyższym szczeblu – syntezy, analizy i popularyzacji dokonań moich ostrożniejszych kolegów – niż do szczegółowych studiów akademickich”. Wielu znanych mi badaczy krytykowało Pańskie książki za nadmierną swobodę we wnioskach i utrudnienia w ich zweryfikowaniu, powodowane ograniczoną do minimum liczbą przypisów. Wytykali bardzo szykowny, ale emocjonalny język narracji i porównywali do autora powieści sensacyjnych, Bogusława Wołoszańskiego. Proszę mi wierzyć, wbrew tym opiniom uważałem, że ma Pan nieposzlakowane prawo do odmiany historiografii, którą Pan uprawia, zaś Pański talent pisarski może przynieść korzyści całemu cechowi. W rzeczy samej miałem osobiste uwagi...
Paweł Zyzak
Nowoczesność w teorii Co najmniej od początku XVIII w. słowo „nowoczesność” znacząco wpływa na myśl o ludzkim egzystencjalizmie i nadaje mu nowy sens. „Projekt oświeceniowy, pomijając inne jego cele, miał ambicję wytworzenia typu ludzkiego zdolnego do osiągnięcia nowoczesnej formy” – napisał w swej książce „Nowoczesność bez granic” Arjun Appadurai, pochodzący z Indii współczesny antropolog. Nie będziemy wgłębiać się w typologię datowania i interpretowania „nowoczesności”, a jedynie spełnimy obowiązek poinformowania, że rozpatrywanie tego terminu ma swoją tradycję, badaczy i obszerną literaturę. Płaszczyzną sporu może być przecież dyskusja nad tym, czy „nowoczesność” powinno się datować od końca czasów pogańskich i barbarzyńskich, czy np. od roku 1500. Jeszcze inną, czy np. podział na...

Pages