4 czerwca

Już wczesną wiosną 1982 r. wiadomo było, że represje stanu wojennego nie zniszczą „Solidarności” i nie zdławią oporu społecznego nawet przez wiele lat. Z Białołęki wysłałem kilka grypsów z ostrzeżeniem, że jedynym poważnym niebezpieczeństwem zagrażającym „Solidarności” i Polsce jest przedwczesne, zgniłe „porozumienie”.

Żadnego z tych grypsów struktura TKK nie zgodziła się opublikować. W jednym z nich napisałem: „Stan wojenny zostanie zniesiony wtedy, gdy będzie tak źle, że będzie mógł być zniesiony, lub tak dobrze, że będzie musiał być zniesiony. Wobec oporu społecznego »czerwony«, prędzej czy później, musi szukać ugody ze społeczeństwem. Wygra ten, kto przetrzyma, przegra ten,...
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: