Stojąc przed ikoną

Poprzednie miesięczniki

Artystka z Gdyni Marta Chrzan ma 35 lat, mieszka w Gdyni. Tworzenia ikon uczyła się w prawosławnym studium ikonograficznym w Bielsku Podlaskim. Napisane przez Martę ikony można już było obejrzeć na wielu wystawach, nie tylko w Polsce. Dwa lata temu została laureatką nagrody im. św. Brata Alberta. W swojej pracy ściśle przestrzega wszystkich, mających już setki lat, zasad. Tworzenie ikon nazywa powołaniem. Mówi o nim: „Wymaga wszystkiego, rzucenia całego swojego dotychczasowego życia, podporządkowania”. Stara się żyć z tej pracy, jednak nie tworzy ikon dla każdego, kto o to poprosi. „Jeżeli widzę, że ktoś chce ikonę, bo będzie mu pasowała do tapety, odmawiam” – stwierdza. A pieniądze są potrzebne. Marta od lat walczy z ciężką chorobą, mukowiscydozą. Odbiera jej ona siły, sprawia, że Marta spędza dużo czasu w szpitalu, w trudniejszych momentach trudno jej podnieść się z łóżka, trudno oddychać. Do życia potrzebuje drogich leków, sprzętu do codziennych inhalacji, które oczyszczają układ oddechowy. Media zainteresowały się Martą Chrzan po 30 stycznia 2005 r. Tego dnia spotkała się z papieżem Janem Pawłem II w Watykanie. Opowiada mi tę historię. „Dało mi to niesamowitą siłę do dalszej pracy” – mówi.Ojciec Święty czekał na tę ikonę W prywatnych apartamentach Jana Pawła II przez lata stała na komódce ikona Matki Bożej Kazańskiej. Ikona ta, otaczana wielką czcią w Rosji, zaginęła na początku XX w., aby odnaleźć się przed kilkunastoma laty w Watykanie
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze