Z nocnej szafki

Poprzednie miesięczniki

Trochę dłużej i odrobinę lepiej próbuje straszyć nas na podobną modłę francuska para pisarzy: Frederic Lenoir i Violette Cabesos w „Obietnicy anioła”. Może dlatego, że swoją akcję lokalizują w fascynującym miejscu – normandzkim opactwie Mont Saint Michel wznoszącym się na skalistej wysepce, która podczas odpływu staje się półwyspem. Sprzyja im stosunkowo niezła wiedza architektoniczna i historyczna, chociaż Lenoir jako specjalista od buddyzmu zdaje się nie do końca rozumieć chrześcijaństwo. Zresztą, mówiąc otwarcie – nie przepada za nim. Głównym motywem obszernej, toczącej się w paru epokach powieści jest ponadtysiącletnia walka o zachowanie w stanie nienaruszonym sanktuarium celtyckiego, ukrytego pod katolickim opactwem. Interesujący wątek fascynacji, trudno mówić o uczuciu, między mnichem architektem a druidzką opiekunką pogańskiego miejsca kultu, fascynacji zniweczonej przez targanego obsesjami seksualnymi zakonnika, prezentuje się znacznie lepiej niż przygody współczesnych archeologów. Bohaterka Johanna jest osobą do cna zlaicyzowaną, o swobodnym życiu seksualnym. Mimo że doświadcza rozmaitych zdarzeń metafizycznych, nie zmienia to jej racjonalnego poglądu na świat. Nawet trauma po uwięzieniu żywcem w grobie przynosi w sumie poparcie dla sprawy posługujących się zbrodnią spadkobierców druidów. W swym działaniu przypomina nieco postępowych fundamentalistów, którzy dla ocalenia paru wielorybów gotowi są poświęcić całą cywilizację, a widząc terrorystyczny atak, w którym
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze