Opozycja demokratyczna a wybory na przykładzie Dolnego Śląska

Poprzednie miesięczniki

Opozycja demokratyczna, która coraz głośniej w latach 70. domagała się zmian w państwie, kwestię wolnych wyborów uznawała za jeden z najważniejszych swoich postulatów. Okazję do zamanifestowania opinii o tym akcie dawały wybory z 23 marca 1980 r.V Zjazd Uczestników ROPCiO, Warszawa 12 i 13 stycznia 1980 r. Od lewej: Marian Gołębiewski, Emil Morgiewicz, (nn), Andrzej Nastula (z ręką w górze), Wojciech Ziembiński W nr. 2 z 1980 r. „Biuletynu Dolnośląskiego” redakcja pisała: „Wybory winny być wyborami. Są farsą. Brak innych, poza oficjalnymi, kandydatów na posłów czyni z wyborczej mistyfikacji szyld dla świata i zasłonę dymną dla społeczeństwa. Akcja nacisków i propagandy demoralizuje i zniewala naród. Uczestnicząc w tej grze pozorów, stajemy się współwinnymi sytuacji w kraju. Niby głosując, w rzeczywistości samym sobie odbieramy prawo głosu”. Członkowie KSS KOR przeprowadzili także kilka dużych akcji ulotkowych oraz kolportażu literatury drugoobiegowej. Jak stwierdzano w raporcie SB „podejmowane działania, a zwłaszcza nasilenie kolportażu w przededniu głosowania, miały charakter spektakularny, obliczony na zyskanie uznania w oczach opinii krajów zachodnich ośrodków dyspozycyjnych”. Według Jacka Kuronia KSS KOR rozkolportował w Gdańsku, w Krakowie i we Wrocławiu 100 tys. ulotek i plakatów. W miejscach publicznych malowano hasła: „chcesz głosować, idź głodować”, „Wybory?”, „Wyborco, zostań w domu, Breżniew głosuje za Ciebie”, „Precz z obłudą i zakłamaniem –
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze