Spotkanie na jazz-jamboree

„A ty skąd?” – zdziwiona zapytałam po polsku. „Od Odessy” – odparł z uśmiechem. „Stepan Gajiwski, szczto ty mene nie poznajesz?” – dodał, śmiejąc się głośno. „Rodzice mnie małego od czerwonych uwieźli” – dodał już spokojnie. Gajiwski – to jak polski Gajewski! I ja tu chciałam takiemu człowiekowi dokuczać! „Boh Trojen lubi” – zawołałam do niego wzruszona i przy tych słowach obdarzyłam go trzema siarczystymi pocałunkami w oba policzki. Jak jest Ukraińcem, to zrozumie moją intencję. Te trzy pocałunki razem z pochwałą Trójcy Świętej to bardzo stara chrześcijańsko-ukraińska tradycja. Witali się tak zawsze nawet skłóceni sąsiedzi w dni Wielkiej Nocy, darując sobie wszystkie winy. Były to oznaki przyjaźni i miłości bliźniego.

Znam to dobrze, ponieważ od urodzenia prawie do końca II wojny światowej rosłam razem z Ukraińcami i wychowywałam się wśród nich. Niestety, zaanektowali sobie potem ten piękny zwyczaj sowieccy komuniści i przenieśli go do Polski w nienawistnej dla mnie formie. Ile razy widzieliśmy całującego się w ten sposób towarzysza Stalina z Bierutem, a potem Breżniewa z gen. Jaruzelskim. Ostatnio, jeśli chodzi o pana Jaruzelskiego, to w tych czułościach zastępuje go redaktor Michnik. Ale wracam do wspomnień milszych – jazzowych.

Następnego dnia, w tych samych Hybrydach i mniej więcej o tej samej porze, nawet w tej samej salce barowej zauważyłam, że Krzyś Komeda siedzi przy stoliku z nieznanym mi, potężnej postury, starszym panem. Krzyś zauważył, że się im przyglądam, kiwnął więc na mnie ręką, niewybrednie zapraszając do stolika. Kiedy podeszłam, przedstawił mnie temu tęgiemu panu z dość pokaźnym brzuszkiem. „Moja żona Zofia” – powiedział. Miły pan nie wstając, wyciągnął do mnie rękę, kiedy jeszcze stałam, i powiedział: „Ach, w porządku, mów do mnie Papa”.

Jego nonszalancja zdenerwowała mnie. „A to z jakiej racji?” – spytałam, rozsiadając się wygodnie. „Bo ja jestem właścicielem jazz clubu Blue Note w Paryżu i ciężkie pieniądze...
[pozostało do przeczytania 49% tekstu]
Dostęp do artykułów: