Dziennikarz agentowi nierówny

Poprzednie miesięczniki

No, tak, ładnie napisany pierwszy akapit. Ale szanowny czytelnik drapie się pewnie po głowie i myśli: „Co ten Nienac – zwariował?”. Przecież dla wszystkich jest oczywiste, iż nie chodziło o żadną analizę mediów publicznych, czego nigdy za mało, ale o polityczne uderzenie. Decyzja była polityczna, wykonanie więc też! Tak – czytelnik ma rację. Po pierwsze, jak twierdzą niektóre źródła w Platformie Obywatelskiej, część działaczy partyjnych doszła do wniosku, że PiS zbyt skutecznie broni się przed nagonką części mediów komercyjnych. Atak idzie za atakiem, torpeda za torpedą, a elektorat pisowski nie chce uwierzyć, że „pułkownik” Jan Lesiak pracował dla Polski i walczył z aferami. No nie chce! Dlaczego? Jak to wytłumaczyć? Wykombinowali więc tam sobie w Platformie, że to wszystko przez kilku dziennikarzy robiących ludziom wodę z mózgu. Zadających zbyt dociekliwe pytania. Mających czelność posiadania własnego zdania. To jeden motyw. Innym była próba podważenia zaufania do mediów publicznych. Adekwatnie do tego, jak robi to PiS w stosunku do mediów prywatnych. Ale jak się okazało, dziennikarz agentowi nierówny i pomimo poszukiwań jedyne co znaleziono, to nieprawdziwe plotki na temat wynagrodzeń dziennikarzy. To, co nastąpiło później, lepiej odsłoniło sposób myślenia części polityków Platformy i ich rozumienie wolności słowa niż cokolwiek innego do tej pory. Oto okazało się, iż dziesiątki pomyłek i fałszerstw, niesłuszne oskarżenie o „korupcję” polityczno-medialną takich
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze