Dziennikarz agentowi nierówny

No, tak, ładnie napisany pierwszy akapit. Ale szanowny czytelnik drapie się pewnie po głowie i myśli: „Co ten Nienac – zwariował?”. Przecież dla wszystkich jest oczywiste, iż nie chodziło o żadną analizę mediów publicznych, czego nigdy za mało, ale o polityczne uderzenie. Decyzja była polityczna, wykonanie więc też!

Tak – czytelnik ma rację. Po pierwsze, jak twierdzą niektóre źródła w Platformie Obywatelskiej, część działaczy partyjnych doszła do wniosku, że PiS zbyt skutecznie broni się przed nagonką części mediów komercyjnych. Atak idzie za atakiem, torpeda za torpedą, a elektorat pisowski nie chce uwierzyć, że „pułkownik” Jan Lesiak pracował dla Polski i walczył z aferami. No nie chce! Dlaczego? Jak to wytłumaczyć? Wykombinowali więc tam sobie w Platformie, że to wszystko przez kilku dziennikarzy robiących ludziom wodę z mózgu. Zadających zbyt dociekliwe pytania. Mających czelność posiadania własnego zdania. To jeden motyw. Innym była próba podważenia zaufania do mediów publicznych. Adekwatnie do tego, jak robi to PiS w stosunku do mediów prywatnych. Ale jak się okazało, dziennikarz agentowi nierówny i pomimo poszukiwań jedyne co znaleziono, to nieprawdziwe plotki na temat wynagrodzeń dziennikarzy.

To, co nastąpiło później, lepiej odsłoniło sposób myślenia części polityków Platformy i ich rozumienie wolności słowa niż cokolwiek innego do tej pory. Oto okazało się, iż dziesiątki pomyłek i fałszerstw, niesłuszne oskarżenie o „korupcję” polityczno-medialną takich dziennikarzy, jak Tomasz Sakiewicz, Joanna Lichocka, Michał Karnowski, Dorota Gawryluk i wielu innych nic nie znaczy. Stawki, jakie dostają ci dziennikarze za swoją pracę, w niczym nie odbiegają od tych otrzymywanych przez innych pracowników radia (w „Sygnałach Dnia” w sumie wychodzi nieco więcej, ponieważ na jednym dyżurze dziennikarz przeprowadza kilka wywiadów i robi przegląd prasy), a są dużo mniejsze niż te obowiązujące na rynku komercyjnym. I to ma być korupcja?! Jeśli już...
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: