Krew, pot i łzy

Tekst, jaki właśnie Państwo czytacie, to swoisty list do tych moich Czytelników, którzy wypytują mnie listownie o tematyczne (merytoryczne i kierunkowe) bądź warsztatowe problemy, kwestie czy niuanse mojego pisarstwa. Dlaczego to, a nie tamto, dlaczego tak, a nie inaczej, skąd taka, a nie inna maniera, takie obszary, takie gry, takie chwyty? Zbliża się Gwiazdka, więc postanowiłem dać gwiazdkowy prezent tym korespondentom –– odpowiedzieć ciekawskim, których interesuje pisarskie terytorium i pisarska maszyneria Łysiaka. Nocą wigilijną nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem, tedy trudno się dziwić, że odpisuje Wam facet, który rytualnie vel regulaminowo nie odpisuje nigdy i nikomu.

Chcąc się przedstawić jako człowiek pióra, musiałbym użyć czterech terminów branżowych: jestem „beletrystą” (powieściopisarzem i nowelistą), „eseistą” (historycznym i kulturowym), „publicystą” (w tym felietonistą) i „estetą” (historykiem sztuki; jeszcze XIX wiek zwał historiografów sztuki „estetami”). Precyzyjne klasyfikowanie gatunkowe literatury należy do literaturoznawców, krytyków i recenzentów, lecz dla potrzeb niniejszego „listu” muszę tego dokonać sam. Otóż „dekalog” moich produktów to dziesięć rodzajów:
1. Powieść historyczna (exemplum „Milczące psy”, „Kolebka”, „Szachista” czy „Ostatnia kohorta”).
2. Powieść współczesna (exemplum „Cena”, „Konkwista”, „Dobry” czy „Najlepszy”).
3. Powieść oniryczna (exemplum „Kielich”, „Statek” czy „Flet z mandragory”).
4. Nowelistyka (exemplum „Perfidia” czy „Łysiak–fiction”).
5. Publicystyka (exemplum „Stulecie kłamców”, „Salon” czy seria „Łysiak na łamach”).
6. Esej historyczny (exemplum „Cesarski poker”, „Szuańska ballada” czy „Empirowy pasjans”).
7. Esej kulturowy (exemplum „Wyspa zaginionych skarbów”, „Wyspy bezludne”, „MW” czy „Empireum”).
8. Esej wędrówkowy (exemplum „Wyspy zaczarowane”, „Francuska ścieżka” czy „Asfaltowy saloon”).
9. Rozprawa architektoniczna (exemplum „Frank...
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: