Odwilż w gorzowskich włóknach sztucznych

Poprzednie miesięczniki

Jednym z takich miejsc sporów, przede wszystkim politycznych, był klub JEŻ, zorganizowany w Gorzowie Wielkopolskim w końcu października 1956 r. Powstał on z inicjatywy inżynierów i techników Gorzowskich Zakładów Włókien Sztucznych. Wśród pracowników najaktywniejszą grupę stanowili byli żołnierze Armii Krajowej oraz konspiracji powojennej – Zrzeszenia „Wolność i Niezwisłość” (przewodził im akowiec Kazimierz Rutkowski). Drugi krąg osób to członkowie stowarzyszeń katolickich i partii chadeckich (zlikwidowanych po wojnie), których naturalnym przywódcą był zastępca głównego księgowego w gorzowskich „włóknach”, dawny działacz Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży i Sodalicji Mariańskiej Zdzisław Lenart. Obie grupy utworzyły w końcu października 1956 r. Klub Młodej Inteligencji, obierając sobie za symbol jeża, mającego świadczyć – tak przynajmniej odbierali widok przyjemnego zwierzątka ubecy – o ostrości ich działań i poglądów. Wedle donosów konfidentów, członków Klubu zaprzysięgano, zaś w słowach przysięgi znajdowało się nośne w Gorzowie hasło: „Śmierć komunistom i stalinowcom!”, co stanowi chyba odbicie panującego wówczas pomieszania pojęć – zdrowych poglądów społeczeństwa i partyjnych haseł propagandowych (walka z „wypaczeniami” socjalizmu, będącymi efektem działalności „stalinowców”). Swoją działalność klubowicze prowadzili wśród inteligencji technicznej w gorzowskich „włóknach”. Czytali zresztą oficjalne tytuły prasowe („Po prostu”, „Wyboje”, „Kierunki”, „Kulisy”, „Dziennik
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze