Najcenniejsza blizna

W powszechnej świadomości nadal panuje przekonanie, w myśl którego śmierć noworodka, nie wspominając już o stracie ciąży, jest dużo mniej przykrym doświadczeniem niż odejście osoby starszej. „Położna doradzała mi, żebym się nie przejmowała. Nawet się pani nie zdążyła przyzwyczaić, mówiła” – wspomina Ewa, która dwa lata temu urodziła martwą córeczkę. „Będzie następne, młodzi jesteście”. Myśla łam, że zwariuję, nie mogłam tego słuchać – ścisza głos. Do szpitala przyjechała sama. Mąż był ponad 300...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: