Rozgrzany nóż w masło, czyli jak lewica rozgrywa Platformę

fot._zbyszek_kaczmarek_gazeta_polska
fot._zbyszek_kaczmarek_gazeta_polska

Patrząc na ostatnie awantury o LGBT, na histerię rozkręconą w tej sprawie przez skrajną lewicę, warto zwrócić uwagę na kłopotliwą pozycję, w jakiej znalazł się szeroko pojęty obóz liberalny, skupiony wokół PO i jej przybudówek. Choć Platforma dysponuje zasobami, zwłaszcza medialnymi i finansowymi, o których skrajna lewica mogłaby tylko pomarzyć, choć jest bez porównania od niej silniejsza – to jednak jest jednocześnie niesłychanie wobec niej ustępliwa. De facto akceptuje kolejne, nakręcane przez lewicę awantury, zgadza się z coraz radykalniejszymi postulatami.Mysz kierująca słoniem Co ciekawe, decyduje się na taką postawę, mimo faktu, że, w ostatecznym rozrachunku wspomniane awantury nie są wcale dla Platformy opłacalne, nie przynoszą jej żadnych wymiernych korzyści, jak pokazują badania – są one jednym z powodów odpływu części jej elektoratu. Więcej – nie reprezentują one nawet przeciętnych poglądów szeregowego członka tej partii. A to wszystko dzieje się jeszcze przy ostentacyjnej wręcz wrogości, deklarowanej przez reprezentantów skrajnej lewicy, afiszowaniu się przez nich pogardą do Platformy. Pytanie więc, jak to możliwe, że doszło do sytuacji, w której wrzaskliwa i agresywna mysz jest w stanie terroryzować wciąż, bądź co bądź, potężnego słonia? Momentami przybiera to wręcz groteskowe formy. Idealnym przykładem jest historia Piotra Jedlińskiego, krótko pełniącego obowiązki prezesa Radia Nowy Świat, będącego „schronieniem” dla

     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze