NIKT NAM WOLNOŚCI NIE DAROWAŁ

Plan przyjęty bez zastrzeżeń

Przebywający na wolności żołnierze antykomunistycznego podziemia długo się nie zastanawiali – postanowili odbić swoich kolegów z rąk ubowskich oprawców. Decyzja nie wzbudzała żadnych wątpliwości, trzeba było ją tylko dobrze przygotować i wybrać odpowiedni moment (już wcześniej podejmowano próby zdobycia więzienia w Radomiu, ale akcje skończyły się niepowodzeniem). Nie można było przy tym zbytnio zwlekać, aby od tortur i śmierci ocalić jak najwięcej AK-owców.

„Harnaś” wspominał: „Tak zginął mój żołnierz z wywiadu Sławiński z Brodu, kaleka. Nigdy nie zrozumiałem, jakie zarzuty mogli mu postawić ubowcy. Tak mężnie zginął...
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: