Prastara figurka nad trzydziestometrową falą

O tym miejscu wie niewielu. Nie wiedział o nim średniowieczny rycerz Don Fuas Roupinho. Nie wiedział odkrywca Vasco da  Gama. Nie wiedział amerykański surfer Garrett McNamara. A wszyscy oni gdy dowiedzieli się o nim i wreszcie tu trafili, od razu znaleźli to, czego szukali. I nie zawiedli się. – Ile spódnic masz dzisiaj na sobie? – Siedem – odpowiada nie bez dumy. – Moi znajomi pytają, czy pokażesz – upewniam się z pewną dozą zażenowania odnośnie do złożonej własnej propozycji. – Bo twierdzą, że to niemożliwe… – A, proszę bardzo! Raz, dwa, trzy… – kobieta nachyla się nad rąbkami koronkowo zakończonych spódniczek i zaczyna liczyć. – Cztery, pięć, sześć… I ostatnia. Siedem. Jest jak mówię! – Tłumaczyłem wam. Zawsze tu stoi – zwracam się tym razem po polsku do swoich znajomych. – Nie tylko ona zresztą. Fakt. Wystarczy tylko nieco się rozejrzeć. Na nasłonecznionym w tej chwili placu podobnych kobiet widać przynajmniej pięć. Wszystkie ubrane w jednakowym stylu. Długie, sięgające kolan skarpety. Cienka, przewiewna koszula z długimi rękawami z bufką. I kołnierzykiem zakończonym koronką. Czasem w tkanym sweterku. I oczywiście ubranych w siedem spódnic. Bez wyjątku. Niekiedy przykrytych dodatkowo jeszcze ozdobnym fartuszkiem. Oto kobiety z Nazaré. Cierpliwie oczekujące. Bacznie obserwujące morze. I ciągle tęskniące. Z tym samym pytaniem na ustach. Kiedy wrócą?Bliźniaczki Gdyby próbować wyznaczyć symetryczny środek portugalskiego wybrzeża
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze