Kraina Wolności

Z wielu powodów, dla których lubię wracać wspomnieniami do lat mej młodości, wskażę na fakty, że choć dostać się było trudno (na historię siedmiu na jedno miejsce), to studiowało się łatwo, latami, bez sprawdzania listy na wykładach; że wino było tanie, a dziewczyny dość łatwe; że przede wszystkim w odróżnieniu od szkół średnich takie uczelnie jak uniwersytety były wyspami wolności na oceanie socjalistycznego zidiocenia.

Nie próbowano nas indoktrynować, a profesorowie pamiętający międzywojnie wyraźnie brzydzili się kłamstwem. Na seminariach, w kołach naukowych mówiło się otwartym tekstem i nikomu nie przyszło do głowy donieść na Pawła Wieczorkiewicza, że ten...
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: