ANDERS BREIVIK – HOMO „WESTERNUS”

Bat na konserwatystę

Stosunek nieprawicowych mediów zachodnich do ideowej prawicy, czyli tej czerpiącej przede wszystkim z transcendentalnych pierwiastków kultury judeochrześcijańskiej, należy uznać za więcej niż nieżyczliwy. Po upadku Związku Sowieckiego, totalitarnego i ideologicznego reliktu pierwszej połowy XX w., stosunek ten sięgnął pułapu wrogości wręcz niszczycielskiej.

Powielane w lipcu na całym świecie setki tysięcy razy słowo „konserwatyzm” przez pierwszą połowę miesiąca łączono z nazwiskiem byłego redaktora naczelnego „The News of the World”, a późniejszego dyrektora ds. komunikacji w Partii Konserwatywnej i przy boku premiera Davida Camerona, Andy’ego Coulsona, uznawanego za protektora nielegalnego podsłuchiwania oraz przekupywania policji. W drugiej połowie lipca „konserwatyzm” pojawiał się już w zestawieniu z sylwetką norweskiego masowego mordercy.

W programie u Krystyny

Na styku sprawy Murdocha i Breivika, a więc w okolicach 20 lipca, w amerykańskich mediach dogasał skandal wokół „The News of the World”. Nieskrywana niechęć CNN, CNBC i MSNBC, „New York Timesa” czy też „The Washington Post” do „imperium Murdocha” nie była w stanie zahamować tempa obowiązującego w amerykańskim życiu publicznym. Ferment wokół nazwiska Ruperta Murdocha, owszem, wkroczył na „czołówki” prasowe oraz „paski” serwisów informacyjnych, ale szybko z nich zniknął, ustępując miejsca politycznej batalii toczonej pomiędzy GOP* i Partią Demokratyczną.

Temat „top” upalnego lipca rozkwitał więc wokół Kapitolu oraz sporów o kształt ustawy budżetowej: podnieść próg długu publicznego, a jeśli tak, to na jaki okres? Ile powinny wynosić cięcia budżetowe, 1 mld czy może trzy razy tyle? A jeśli ciąć, to gdzie?.

20 lipca, odgrywając rolę „częstego gościa” Krystyny Skoczylas w Radiu Chicago i komentując „Rupertgate”, odniosłem się m.in. do kwestii konserwatyzmu europejskiego. Powiedziałem,...
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: