Synowie mafii, krewni Escobara

Serialowe produkcje o mafijnym świecie bezlitośnie walczą o uwagę widza, tytuły mnożą się niczym zyski na kontach bossów i trupy na ulicach, ofiarą zaś pada nasz czas. Nie mamy w tej wojnie żadnych szans, stając przeciwko najpotężniejszym graczom – Netflixowi i HBO.

Seriale, jak mafie, podzielić możemy na rodziny i klany. Mamy więc rodzinę włoską, którą tworzą „Suburra” i „Gomorra”, klan latynoski, którego najważniejszą figurą jest „Narcos”, działające gdzieś na ich przecięciu grupy hiszpańskie z „Kokainowego Wybrzeża” i „Życia bez pozwolenia”, a najbliżej nas, lecz według podobnego schematu, operują „Berlińskie psy”. Na drugim końcu świata, w Korei Południowej...
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: