PSYCHOPATYCZNA DEMOKRACJA

Tydzień przed atakiem na łódzkie biuro Prawa i Sprawiedliwości pani Krystyna Grzybowska zaproponowała, iż napisze artykuł o nienawiści w polskiej polityce. „Tego nie ma nigdzie w Europie” - argumentowała. Byliśmy wówczas zgodni, że jeden tekst (nawet tak świetny, jak pióra pani Krystyny) to stanowczo za mało. Postanowiliśmy nienawiści w naszym życiu publicznym poświęcić cały przyszły, listopadowy numer miesięcznika. Życie w brutalny sposób potwierdziło ważkość naszych planów redakcyjnych. Przez najważniejsze polskie łamy prasowe przetoczyła się lawina kazań ich redaktorów naczelnych. Zabrakło (poza nielicznymi) wypowiedzi dotykających jądra problemu. „Gazeta Polska” i „Nowe Państwo” od bardzo dawna ze szczególną uwagą monitorują i opisują zjawisko grania nienawiścią w polskim życiu publicznym. Jest wierutną bzdurą mówienie, że odpowiedzialni są za nie politycy wszystkich opcji. Przeciwnie - cała odpowiedzialność za nienawiść, która doprowadziła do zbrodni w Łodzi, spada na środowisko Platformy Obywatelskiej. Istotą demokracji jest spór, tak samo jak integralną częścią wszystkich międzyludzkich relacji. Demokracja jednak ogranicza spór w życiu publicznym wyznaczonymi prawem ramami. Zamiast zdobywać władzę, okładając konkurenta pałką, mamy wybory. To zupełnie oczywiste. Tak jak i fakt, iż demokracja nie utlenia emocji związanych z rywalizacją o wpływy. Ale spycha je na grunt problemów, a nie cech jednostek. Dlatego możemy spierać się - nawet zawzięcie - o to, czy ktoś
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze