O człowieku, który polemizował z Wolterem

Arystokrata, prawnik, filozof i artysta. Najświetniejsze domy Neapolu chciały go mieć jako gościa i przyjaciela. Mógł błyszczeć w wielkim świecie, stał się zakonnikiem, założycielem Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela i biskupem. Zdobył wielu ludzi dla Boga. I bardzo wiele wycierpiał. Jak wychowywać i kształcić chłopca, który jest dziedzicem wspaniałego nazwiska, pierworodnym synem rodziców, którzy starają się łączyć gorliwość chrześcijańską z dbałością o splendor rodziny, koneksje i interesy? Temu zadaniu musieli sprostać na przełomie XVII i XVIII wieku Anna z Cavalierich i Giuseppe de Liguori, zwani „kobietą z aksamitu” i „mężczyzną z żelaza”. Wszystkie ich decyzje i wybory śledziło czujnie wiele par oczu w Neapolu; z racji pozycji społecznej stanowili wzór dla innych. Świadomi niezwykłości talentów złożonych w ich dziecku, czuli odpowiedzialność przed Bogiem za jego wychowanie.Aktor jednoosobowego teatrzyku ulicznego Anna była wielką damą i wcieleniem uroku, łagodności i dobroci; Giuseppe – gwałtownym, porywczym i upartym szlachcicem, komandorem floty. Jako rodzice byli w sytuacji uprzywilejowanej, mogli kierować się najlepszą tradycją kształcenia dzieci z ich sfery. Neapol był wielkim ruchliwym miastem, portem otwartym na świat, jednym z najważniejszych w Europie ośrodków kulturalnych. Mieszały się tu języki, wrzało życie umysłowe. Rodzice Alfonsa de Liguori (1696–1787), przyszłego świętego, nie zamierzali zamykać go w złotej klatce.
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze