Puzon, drań i armia nieboszczyków

Jerzy Waldorff zaparł się, że wykupi zakopiańską willę Atma i zrobi w niej Muzeum Karola Szymanowskiego. W tym celu ogłosił zbiórkę publiczną. Któregoś dnia zgłosił się do niego przedstawiciel kapeli grającej rock and rolla zwącej się Niebiesko-Czarni i zaproponował 30 tys. zł na wykup Atmy, o ile Waldorff zapowie koncert zespołu w Sali Kongresowej PKiN. Ten się zgodził. W dniu koncertu wyszedł przed kurtynę i usłyszał dziki ryk 4 tys. nastolatków. „Gdzie jest Puzon?” – darła się młodzież, dopytując się w ten sposób o legendarnego jamnika Waldorffa. „Kochani! Gdyby dzisiaj żył Szymanowski, to komponowałby wyłącznie rock and rolla. A Puzon zawsze z wami” – odwrzasnął i dostał gromkie brawa....
[pozostało do przeczytania 96% tekstu]
Dostęp do artykułów: