Instrukcja obsługi małżeństwa

To w zamyśle autora nie jest i nie miał być poradnik dla małżeństwa czy narzeczonych. A jednak nie mam wątpliwości, że i małżonkowie, i narzeczeni powinni tę książkę przeczytać. Księdza Roberta Skrzypczaka znam od wielu lat. Nie obawiam się nazywać go swoim przyjacielem, a niekiedy także przewodnikiem. Dlatego tekst o jego „Miłości wartej obrączek” nie będzie obiektywny. Obiektywizmu zabraknie także dlatego, że styl pisania duchownego od dawna mnie fascynuje. Obrazowe porównania, mocne przykłady, frazy, które zapadają w pamięć, i wreszcie niezmienna wierność doktrynie wiary – to cechy, które sprawiają, że pisania ks. Skrzypczaka nie wolno pomijać. Jest on jednym z jasnych elementów na mapie naszego Kościoła, bowiem pisze w pasjonujący sposób o rzeczach ważnych, aktualnych, takich, których inni się obawiają. Tak jest i tym razem.Poradnik czy teologiczny podręcznik małżeństwa Ta książka, a dokładniej pierwszy z nią kontakt, może sprawiać wrażenie pomyłki. Wydawca opatrzył ją podtytułem „Jak zbudować małżeństwo na całe życie”, co sugeruje jakiś rodzaj poradnika. Jednak sam autor, a rozmawiałem z nim o tym, odżegnuje się, jak tylko może, od takiej sugestii. Książka jest zresztą pełna utyskiwania na to, że wielu – także wierzącym – wydaje się, że można uzyskać zestaw prostych porad dotyczących nie tylko tego, jak nauczyć się grać w ping-ponga w weekend, lecz także jak zbudować szczęśliwą i trwałą relację w trzy tygodnie. Jakby tego było mało, ks
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze