JAK Z „TRYBUNY LUDU”

Właśnie jako element propagandowego kłamstwa byli postrzegani dziennikarze choćby TVN, ale także kilku stacji radiowych po 10 kwietnia na Krakowskim Przedmieściu. Tysiące ludzi spontanicznie uznały ich za niewiarygodnych. By móc pracować, musieli zasłaniać swoje szyldy. Ale nie z obawy o zdrowie czy życie, ale by nie musieli się tłumaczyć za treść swojego przekazu. To wstyd i skrępowanie kazały im zakrywać logo. Jaką wiarygodność ma dziennikarz, który obawia się otwarcie spojrzeć w oczy swoim potencjalnym odbiorcom? Odpowiedź jest oczywista. W lipcowym numerze „Nowego Państwa” szczególnie wiele uwagi poświęciliśmy polskim sądom. Wydarzenia ostatnich miesięcy – skazywanie dziennikarzy za rzekome naruszanie czci funkcjonariuszy komunistycznej bezpieki (swoją drogą konia z rzędem temu, kto odnajdzie w następcach Dzierżyńskiego choć gram czci lub wartości do niej zbliżonych), kierowanie lidera opozycji na badania psychiatryczne czy skazanie poety za krytykowanie „Gazety Wyborczej” i złe odpowiadanie na pytanie dziennikarza – sprawiły, iż wakacyjne wydanie naszego miesięcznika stało się niezwykle gorące. Jeśli chcą się Państwo dowiedzieć, jak komuniści montowali w PRL wymiar sprawiedliwości i jakimi wpływami cieszą się do dziś potomkowie krwawych sędziów i prokuratorów – proszę przeczytać artykuł Piotra Lisiewicza.
     
100%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze