Wat, czyli do komunizmu i z powrotem

Dodano: 02/11/2017 - Numer 11 (141)/2017
wikipedia
wikipedia

W czasach szkolnych pisarz i poeta Aleksander Wat nie był w najlepszej sytuacji finansowej. Usiłował dorabiać, udzielając korepetycji. Niegdyś zatrudniono go, by douczał chłopca słabego z fizyki. Dzieciakowi nie szło ni w ząb. Wat zaczął więc uczyć go… historii Odrodzenia. Oczywiście pracę stracił.  Pisarzy i poetów, którzy sprzyjali komunizmowi, było wielu. Jedni rzeczywiście zafascynowani ideologią widzieli w niej szansę na lepszy, szczęśliwy świat. Inni, zdając sobie sprawę, że służenie panującemu ustrojowi gwarantuje spokój i doraźne profity, kierowali się zasadą: byle przetrwać i żyć dobrze. Liczni – zarówno ci pierwsi, jak i drudzy (chociaż rzadziej) – na pewnym etapie „budzili się” i zaczynali czy to działalność opozycyjną, czy też uciekali za granicę. Lub po prostu przyjmowali postawę bierną, wycofywali się w głąb siebie. Wszystkie te sposoby odnosiły się jednak do określenia swojego stosunku do komunizmu po II wojnie światowej. A więc w momencie, w którym ustrój ów był oficjalnie panującym. Czy nie było pisarzy, których czerwona idea uwiodła wcześniej? Owszem, byli. Ci zazwyczaj po 1945 r. dalej pozostawali na usługach władzy lub zwyczajnie nie dożyli. Na tym tle przypadek Aleksandra Wata, poety i prozaika, jest szczególny. Fascynację komunizmem – a także aktywne działanie na rzecz propagowania tej ideologii – przeszedł w czasach dwudziestolecia międzywojennego. Polskę Ludową powitał już ze świadomością, czym komunizm jest. I jak nikt inny potrafił
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze