W okopach Lemingradu

fot „Śmierć Robespierre’a”. Jeden z przywódców rewolucji francuskiej został zgilotynowany 28 lipca 1794 r.
fot „Śmierć Robespierre’a”. Jeden z przywódców rewolucji francuskiej został zgilotynowany 28 lipca 1794 r.

Tylko pięknoduchom i naiwniakom, takim jak ja, wydawało się, że „układ” w 1989 r. nie będzie się bronił. Skądinąd nie bardzo musiał. Jakoś daliśmy sobie wmówić, że po drugiej stronie są Polacy tacy sami jak my, którzy zawsze byli patriotami, nienawidzili ZSRS i tylko udawali komunistów, esbeków itp. Stąd w obozie solidarnościowym łatwo porzucono myśli o rozliczeniach, lustracji, dekomunizacji, licząc na wdzięczność wszystkich tych, którzy mieli sporo za uszami, na ich pokorę i dobrowolne wycofanie się z życia politycznego. Co najzabawniejsze, były na to szanse, przez krótki moment oni (zwłaszcza z tych niższych szczebli, niewprowadzeni w istotę kontraktu) byli naprawdę przestraszeni, ale gdy okazało się, że III RP to „pic na wodę, fotomontaż”, rozwinęli skrzydła, zajęli się ochotniczo budownictwem kapitalizmu, kooptując do swego grona tych, którzy byli chętni do współpracy, i skutecznie eliminując pozostałych. Próby zmiany tego stanu rzeczy były brutalnie miażdżone, jak w 1992 czy 2007 r., lub rozmydlane (za czasów AWS-u). Tak naprawdę błogostan opuścił ich dopiero w 2015 r., a kolejne miesiące upewniają wszystkich, że historia przestała dziać się na niby. Co prawda, „wielcy winowajcy” z PRL-u już nie żyją, ale nie brak ich potomków, spadkobierców i klientów. Toteż gdy ktokolwiek się dziwi gwałtownością oporu, odpowiadam – proporcjonalnie jest jeszcze mały. Ile fortun zostało zagrożonych, ilu aferzystom do oczu zajrzało widmo rozliczenia? Za odzyskiwanymi
     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze