OCZY ZE STRACHU WYBAŁUSZONE

Pisząc tę książkę, Jerofiejew nie wiedział, że ten świat wybałuszonych, pozbawionych napięcia oczu przeniknie do „świata Mamony” i zostanie uznany przez elity władzy za najlepszy sposób panowania na światem. Nad swoim i cudzym, rzecz tylko w tym, żeby ludność wybałuszała oczy na ideologię dobrej nowiny, radosnych sukcesów i nowoczesnej technologii. Żeby było wszystko do kupienia razem ze strachem przed dewaluacją, pauperyzacją i bezrobociem. Za komuny nie było nic, za demokracji w wydaniu postkomuny tego nic jest pod dostatkiem, a nawet nad miarę. Najważniejsze, żeby to nic było przyjmowane przez naród czy masę za coś. I żeby ludzie mieli przy tym oczy wybałuszone z zadowolenia. Bo władza może zabrać, ale może i dać. A jak daje, to daje głośno i dobitnie, jej wspaniałomyślność jest szeroko rozpowszechniana, zaś reakcja obdarowanych skrzętnie obserwowana i korygowana.Otępiałą masą łatwiej manipulować My, Polacy, jesteśmy znowu ludem pracującym miast i wsi, masami ludowymi, zbiorowiskiem bez właściwości niezdolnym do korzystania z dobrodziejstwa  demokracji, wymagającym specjalnej troski ze strony ludzi trzymających władzę. Wybrańców bogów nowoczesnego feudalizmu, dobrych panów i pań, reprezentantów „lepszej” części społeczeństwa. Oni, jeżeli jeszcze nie panują nad narodem, to będą panować, prędzej czy później. A metody, jakie stosują wobec ich zdaniem nielicznych, niepokornych, są znane, sprawdzone i skuteczne. Rzymska zasada „dziel i rządź” w naszym
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze