Bez wiwatu

Dla kogoś, kto by się dziś obudził po roku snu, jest to z pewnością inny kraj. Zwłaszcza jeśli spojrzy się od góry z lotu ptaka. Od dołu, niestety, ciągle te same układy, żeby nie powiedzieć patologie, kraszone niekiedy przez koniunkturalizm niektórych władz lokalnych. Najważniejsze że Polska wybija się na niepodległość – mocne stanowisko w sprawie uchodźców, odbudowa Wyszehradu, rosnąca rola w NATO, stawianie na narodową suwerenność – to nasze najmocniejsze aktywa. Paradoksalnie próby postawienia nas do kąta przez rozmaite Komisje Weneckie działają na naszą korzyść, zmuszają bowiem do zajmowania zdecydowanego stanowiska i zwiększają społeczne zaufanie do władzy. Również w kwestiach wewnętrznych atak non stop (np. w sprawie Trybunału Konstytucyjnego) wymusza działania trudne do podjęcia z własnej inicjatywy. Można powiedzieć, że największym atutem rządzących jest słabość, a równocześnie agresywność opozycji, skłóconej, chaotycznej i często bezmyślnej. Zamiast plasowanych ataków, punktowej krytyki – młocka non stop. Toteż o największych postępach można mówić tam, gdzie atak jest najmocniejszy. Odzyskano (przynajmniej część) mediów. Jak ktoś chce sobie przypomnieć sytuację sprzed roku, niech zajrzy do TVN-u. Tak było wszędzie. Widać zmiany w resorcie obrony, szykuje się przebudowa resortu sprawiedliwości. Nieuchronnie zbliża się czas rozliczenia afer i – nie bójmy się tego określić – zbrodni. Nie sądzę,  żeby dało się to powstrzymać. Jednocześnie kupiono, mam
     
40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze