Ostatni krzyk Maduro?

Dodano: 04/07/2016 - Numer 7 (125)/2016

O tym, że w sklepach w Caracas brakuje już cukru, a woda jest stukrotnie droższa od benzyny, już kiedyś było w tej rubryce. Podobnie jak o tym, że w całej Wenezueli coraz częściej brakuje prądu, klientom sklepów racjonowane są niektóre produkty, a na ulicach pojawia się coraz więcej niezadowolonych. Jednak do tej pory w depeszach agencyjnych nie pojawiały się informacje o tym, że w kraju coraz częściej łupem Wenezuelczyków padają bezdomne psy czy gołębie. Ludzie łapią je z głodu. A taką właśnie informację podał choćby angielskojęzyczny portal townhall.com. Autor tekstu pt. „Dystopia” Matt Vespa pisze m.in.: „Socjalizm nie potrafił zapewnić jedzenia swoim rodakom. Wenezuelczycy zaczęli więc masowe polowania na psy, koty i gołębie. Są głodni”. Dwa dni pracy w tygodniu Dalej w tekście czytamy: „Ceny ropy nadal spadają. A to dla Wenezueli – światowego eksportera tego surowca – oznacza koszmarną dziurę budżetową. W rezultacie powstałego kryzysu podstawowe potrzeby, jak choćby papier toaletowy, zaczęły być racjonowane i obecnie sprzedaje się je na kartki. Podobnie ograniczony został dostęp do telewizji oraz międzymiastowych rozmów telefonicznych. W kolejnych regionach państwa pojawia się problem z niedoborem energii. Rząd, chcąc przeciwdziałać skutkom kryzysu energetycznego, decyduje się ograniczyć czas pracy dla pracowników sektora publicznego do zaledwie dwóch dni w tygodniu [przy utrzymaniu tych samych pensji – przyp. tłum.]. […] Wskutek czego supermarkety są
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze