KRÓL KIBICÓW

Tadeusz urodził się w Gdańsku, w wielodzietnej rodzinie, która na Wybrzeże przybyła z Bolechowa w województwie lwowskim. Wspomnienie Kresów było w niej żywo obecne. Miało też wpływ na klimat wychowawczy, jaki stwarzano dzieciom, które przyszły w tej rodzinie na świat. Czworo rodzeństwa: Aneta, Tadeusz, Marzena i Andrzej wzrastali wychowywani w tradycjach patriotycznych i niepodległościowych. W przypadku męskiej części rodziny kresowe korzenie owocowały także miłością do futbolu, wszak wschodnia Galicja, z której się wywodzili, z Lwowem na czele była kolebką polskiej piłki nożnej. Głowa rodziny Duffeków – Bogusław, wierny kibic gdańskiej Lechii, w latach 70. zaczął na mecze zabierać najpierw starszego syna Tadeusza, później także Andrzeja.

Gdańsk lat 70. żył pamięcią Grudnia ’70. To właśnie w tej dekadzie zaczęło się kształtować zorganizowane środowisko fanów „Biało–Zielonych”, którzy na stadionie Lechii urządzali antykomunistyczne demonstracje, zanim jeszcze w kraju i na Wybrzeżu powstały pierwsze opozycyjne organizacje. Walczący dziś z niezależnością środowiska kibiców premier Donald Tusk w latach 80. na łamach „Przeglądu Politycznego” pod pseudonimem „Anka” tak wspominał starcia gdańskich kibiców z milicją w 1975 r.: „Mecz z Widzewem w 1975 r. miał zadecydować o awansie do I ligi. Na trybunach około 40 tys. widzów. Na trzy minuty przed końcem spotkania Lechia strzela wyrównującą bramkę. Na widowni szał. Ludzie nie wytrzymują nerwowo, wielu wbiega na murawę. Interweniuje milicja, od razu z wyjątkową brutalnością. Stadion ogarnia psychoza nienawiści. Sędziowie i piłkarze uciekają do szatni, a na płycie stadionu i jego koronie dochodzi do krwawych starć, które przenoszą się na okoliczne ulice. Walki trwają do godzin wieczornych. Są zabici (w tym milicjant) i ranni. W dwa tygodnie później na stadionie również mają miejsce starcia”.

Jednak dopiero kolejne dziesięciolecie zadecydowało o tym, że fani gdańskiej drużyny stali się znani w całej...
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: