Chochoł, kumpel Himilsbacha

Kiedy jedna z ciotek zapytała aktora Zdzisława Maklakiewicza, co właściwie robią aktorzy w teatrze, zaczął tłumaczyć, że przychodzi się na dziesiątą rano, od razu piwo, a o dwunastej na przerwie wódka, potem towarzystwo się rozbiera do gołej d… i wiadomo, stosunki seksualne, dalsze pijaństwo do osiemnastej. Potem przedstawienie do dwudziestej drugiej i abarot – seks i wóda. Potem rano do domu, prysznic, na dziesiątą do teatru i od razu piwo. Przerażona rozmówczyni zapytała: „Dziecko drogie! I tak przez cały tydzień?” Na co Maklakiewicz: „Nie, no co też ciocia –  poniedziałki mamy wolne”.

Powyższą anegdotę opowiadał wielokrotnie sam Maklakiewicz, a przytaczają ją...
[pozostało do przeczytania 96% tekstu]
Dostęp do artykułów: