Harcerz zagubiony w Polsce Ludowej

Zbigniew Cybulski był tak znany ze spóźniania się na plan, że podczas kręcenia filmów poza Warszawą specjalnie wysyłano kogoś do hotelu, aby nieszczęsnego aktora dobudził i doprowadził. Cybulski miał jednak metody odwlekania wstania: obok łóżka trzymał sporą miskę z wodą i za jej pomocą robił głośny plusk, krzycząc, że się kąpie. Następnie oczywiście znowu zasypiał. Opowieść o misce z wodą kilkakrotnie przytaczają różni znajomi Cybulskiego, których wspomnienia w książce „Cześć, starenia! Zbigniew Cybulski we wspomnieniach” zebrała i opracowała Mariola Pryzwan. Książka ta była nieocenioną pomocą przy pisaniu niniejszego tekstu. Aktor, nazywany niekiedy polskim Jamesem Deanem, urodził się 3 listopada, w majątku Kniaże na Pokuciu. Jego rodzice, Aleksander i Ewa z Jaruzelskich, mieli jeszcze jednego syna, Antoniego. Kniaże były majątkiem rodowym dziadków Cybulskiego ze strony mamy, Jaruzelskich. Zofia Cybulska, kuzynka Zbigniewa, w książce Pryzwan tak wspomina atmosferę dworu: „[…] w Kniażu oddychało się historią, tradycją i patriotyzmem. Dzieci były surowo chowane – nauka, praca, obowiązki i miłość Ojczyzny nie były tam tylko pustymi sloganami. Poza tym wspaniale zajmowano się ludnością ukraińską – dbano o pracowników, kochano ich” – wspominała. Z kolei cioteczny brat aktora, Wojciech Jaruzelski [często mylony z gen. Jaruzelskim, skąd fałszywa plotka jakoby Cybulski był blisko spokrewniony z komunistycznym dygnitarzem. Pokrewieństwo tu było, jednak dalekie –
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze