Zaciskająca się pętla reżimowej szubienicy

Po śmierci Hugo Cháveza niektórzy Wenezuelczycy mieli jeszcze jakieś nadzieje. Że może będzie lepiej. Że być może ta śmierć to koniec autorytarnych rządów. Niestety. Zeszłoroczna fala ogólnospołecznych protestów krwawo stłumionych przez współpracujące z rządem jednostki armii oraz wydarzenia ostatnich miesięcy pokazały, jak bardzo się mylili.

Następca zmarłego prezydenta, Nicolasa Maduro, okazuje się być nie mniej bezwzględnym w szerzeniu autokracji od swego poprzednika. Głośnym echem w latynoskiej prasie odbijają się wydarzenia ostatnich tygodni, gdy to do wenezuelskiego więzienia o zaostrzonym rygorze (i tak należą one do najgorszych na całym świecie) trafił...
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: