Sezon na izbie wytrzeźwień

Kiedyś poeta Rafał Wojaczek, w ramach jednego ze swoich ekscesów, wyskoczył lub też wypadł z drugiego piętra. Kiedy przyjechało pogotowie, leżał na bruku. Młoda, blada i bardzo przerażona lekarka pochyliła się nad mężczyzną, by stwierdzić zgon. Gdy wyciągała ku niemu drżące ręce, Wojaczek z troską przemówił: „Czy pani doktor źle się czuje?” Powyższą anegdotę znalazłam w numerze „Walki Młodych” z 1987 r. To tylko jeden z setek artykułów, jakie pojawiły się o chłopcu, który pisał wiersze, pił...
[pozostało do przeczytania 96% tekstu]
Dostęp do artykułów: