Zbyt cool dla Związku Kompozytorów

Krzysztof Komeda Trzciński miał być lekarzem. W czasach studiów medycznych w Poznaniu należał do ZMP i prowadził zespół wokalny, śpiewający to, co chciała władza. Zarazem jego pasją było granie jazzu w zadymionych piwnicach. Kiedy więc podczas któregoś z zebrań Związku padło stwierdzenie, że „Korea płonie, niszczona przez Amerykanów, a tutaj kolega Trzciński gra amerykański jazz”, wstał, położył legitymację związkową na stole prowadzącego i wyszedł, zyskując szacunek wielu kolegów. Przyszły autor niezapomnianej muzyki z filmu „Dziecko Rosemary” urodził się 27 kwietnia 1931 r. w Poznaniu. Jego ojciec, Mieczysław Trzciński, był naczelnikiem banku, dlatego też wraz z żoną, Zenobią z Gembickich, należeli do mieszczańskiej elity miasta. Para chciała, by ich dzieci – poza Krzysztofem, mieli bowiem jeszcze młodszą córkę Irenę – miały przyszłościowe zawody. Zarazem właściwe było, by wychowankowie tzw. dobrych domów umieli grać na pianinie czy fortepianie. Być może właśnie temu snobizmowi Zenobii w młodym Krzysztofie narodziła się miłość do muzyki, której zawdzięcza swoje miejsce w historii nie tylko kultury polskiej, lecz także światowej. Jeszcze przed wojną chłopiec uczęszczał na lekcje gry na fortepianie, a od siódmego roku życia był uczniem poznańskiego konserwatorium muzycznego. Tuż przed wybuchem wojny, w wakacje 1939 r., wraz z rodzicami spędzał wolny czas w Ustce. Tam nagle zachorował na chorobę Heinego-Medina. Jego matka zareagowała bardzo szybko (w ogóle
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze

  • fot.Xinhua/PAP/News Pictures

    Hołd Tuska

    Donald Tusk tak naprawdę jest dziełem Angeli Merkel. Wszyscy w Europie wiedzieli, że to ona wybrała go na przewodniczącego Rady Europejskiej. Przekonała Brytyjczyków i Francuzów, bardzo długo...
    Piotr Grochmalski
  • Morskie Oko / Jan Nepomucen Głowacki

    Z wędrówek po ziemi naszej

    Po tym, jak w 1918 roku Rzeczpospolita zrosła się w jedną całość, wśród Polaków zrodziła się nieodparta potrzeba wędrówek po ojczystym kraju. Z ulotnych wspomnień wędrowców o artystycznych duszach...
    Agnieszka Kowalczyk
  • 68_fot. ALEXEI DRUZHININ/RIA NOVOSTI/KREMLIN POOL/PAP/EPA

    Reżim Putniewa

    Początek roku potwierdza zaostrzenie kursu polityki wewnętrznej rosyjskich władz i kolejny krok w stronę klasycznego autorytarnego reżimu. Polityka zagraniczna schodzi na plan drugi. Jeśli reżim...
    Antoni Rybczyński
  • fot. NAC

    Obawy Prymasa Wyszyńskiego, czyli o wadach narodowych Polaków

    W kwietniu 2020 roku odwołano uroczystości beatyfikacyjne kardynała Stefana Wyszyńskiego, które prawdopodobnie w 2021 roku także się nie odbędą. Czy prymas nie zasłużył na większe przygotowania, czy...
    Jakub Augustyn Maciejewski
  • FOT.ADOBE STOCK

    Kryzys męskości?

    Dziś trudno zdefiniować, na czym tak naprawdę polega męskość. Sami mężczyźni gubią się w swoich rolach i nie wiedzą, czego się od nich oczekuje. Zróżnicowanie nacisków, jakim są poddawani,...
    Małgorzata Matuszak
  • fot. arch.

    Nie patrz na nas!

    Gdyby nie śmierć ojca Maksymiliana Kolbego, polskiego franciszkanina, w bunkrze głodowym obozu koncentracyjnego Auschwitz, być może wielu ludzi Zachodu – Francuzów, Holendrów, Belgów – nie...
    Ewa Polak-Pałkiewicz