JUŻ O WYBORACH

O wszystkim tym wiemy. Ale warto sobie uświadomić, iż owocem tego stanu rzeczy będzie kampania wyborcza tak brutalna, tak zakłamana, jak nigdy dotąd. Zostaną zastosowane najbardziej nikczemne metody, przy czym o nikczemność, nienawiść itd. oskarżani będą ci, wobec których te metody się zastosuje. Warto mieć świadomość, że będzie to batalia wciąż bardzo „pod górkę”. Do zmieniającego sytuację „przebudzenia Polaków” jeszcze daleko. Ani szermowanie tym hasłem, ani oczekiwanie, że niejako automatycznie, z uwagi na pogarszające się warunki bytowe, wszystko się odmieni, jest – co najmniej – ryzykowne. Wybryki rozmaitego rzędu, bezczelność i bezkarność reżimu trzeba oczywiście stale punktować, ale obok tego należy już teraz myśleć, jak sytuację poprawić. Na pewno trzeba walczyć o każdy procent głosów. Uniemożliwienie partii władzy samodzielnego rządzenia, zmuszenie jej do otwartego sojuszu z postkomunistami stwarzałoby być może jedną z ostatnich szans na owe „przebudzenie”. To jednak z pewnością cel zbyt minimalistyczny. A stawką są sprawy najważniejsze. Trzeba ratować Polskę. Stwierdzam więc jednoznacznie: chcę powrotu, z oficjalną nazwą lub nie, IV RP. Zamiast Polski okrągłostołowej, grubokreskowej, reakcyjnej recydywy najgorszych czasów III RP. Chcę tego, czego się obawiacie, czego nienawidzicie. Wszelkie wrzaski na temat nadmiernego skłócania, okopywania się w jakimś obozie, anachronicznej sekcie itd. mam w nosie. Oskarżenia o antysystemowość nie robią na mnie żadnego wrażenia.
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze