Naziści jak zielone ludziki

Dodano: 03/12/2014 - Numer 11 (105)/2014

Polityka historyczna Republiki Federalnej Niemiec jest gruntownie przemyślana. Już w 1985 r. ówczesny prezydent Niemiec, Richard von Weizsäcker, powiedział, że „z końcem wojny światowej, 8 maja 1945 r. Niemcy zostały również wyzwolone”. To pokazuje tok niemieckiego myślenia historycznego, ukierunkowany na odcinanie się od nazistów, tworzenie z nich jakiejś odrębnej nacji, niemającej nic wspólnego z Niemcami. Działania niemieckie są tutaj bardzo skuteczne. Co najgorsze, po stronie polskiej nie brak „pożytecznych idiotów”, którzy nie tylko akceptują ten sposób myślenia, ale wręcz go wzmacniają – z mecenasem Stefanem Hamburą rozmawia Magdalena Michalska.Związek Polaków w Niemczech zabiegał o to, aby Polonię w Niemczech wpisano do Rejestru Mniejszości Narodowych przy Federalnym Ministerstwie Spraw Wewnętrznych RFN. Dlaczego tak im na tym zależy? Jak odnosi się Pan do faktu, że Niemieckie MSW odrzuciło ten wniosek? Posiadanie takiego statusu zapewniłoby Polakom możliwość instytucjonalnego wsparcia. Chcemy, by to wyglądało tak, jak w wypadku Serbołużyczan, którzy są wspierani przez landy i federację. Powołano fundację na rzecz tej mniejszości, promowana jest także nauka języka serbołużyckiego, szkoły, teatry etc. Przywrócenie Polakom w Niemczech statusu mniejszości narodowej ułatwiałoby np. sprawę nauki języka polskiego w szkołach, stowarzyszeniach i szkołachprzykościelnych jako języka ojczystego. Spójrzmy na Polskę – u nas kilkadziesiąt milionów
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze