Nie ma człowieka, nie ma problemu

W historii często mówiono o nieszczęśliwym zbiegu okoliczności, który dla pewnych grup okazywał się wyjątkowo szczęśliwy. Toteż bardzo często nieoczekiwane zgony w historii, samobójstwa czy też zabójstwa, dokonywane bez wyjątku przez samotnych, niezrównoważonych osobników, budziły podejrzenia, domysły czy teorie spiskowe.

Na przykład zabójstwo ostatniego Przemyślidy Wacława III, dokonane w Ołomuńcu przez niemieckiego najemnika, niesłychanie ułatwiło karierę Piastom i Andegawenom. A Warneńczyk, władca prawdziwego imperium, czy naprawdę był aż takim młodocianym idiotą, żeby szukać śmierci na warneńskim polu?... Urządzała ona nie tylko Turków, lecz także inne potęgi świata. Osiem dekad później, w 1526 r., śmierć pod Mohaczem Ludwika Jagiellończyka pozbawiła imperium Jagiellonów południowej flanki. Tajemnicza to śmierć, wedle jednych przekazów król Czech i Węgier utonął razem z koniem, wedle innych zginał od ciosów zadanych od tyłu. Ślady prowadzą do rodziny Zapolyów, ale korzyść odnieśli Habsburgowie opanowujący na 400 lat centralną Europę.

Trudno też wierzyć w naturalną śmierć jednego z naszych najwybitniejszych władców – Stefana Batorego. Monarcha zmarł w wieku 53 lat (wśród podejrzanych znalazł się jego lekarz), gdyby pożył dłużej, miałby szanse i na kolejne płodne małżeństwo, i na wzmocnienie państwa – które, wzbudzając szacunek sąsiadów, mogłoby pod dynastią Batorych przetrwać stulecia.
Głębokie następstwa miała śmierć wodza naczelnego gen. Władysława Sikorskiego podczas katastrofy w Gibraltarze. Gdyby żył, ile trudniej byłoby dogadywać się Wielkim Koalicjantom i ukrywać zbrodnię katyńską.
Jak pytali ongiś rzymscy prawnicy: cui prodest? Zawsze warto zastanowić się, kto na tym skorzystał?

Jedną z najdziwniejszych zbrodni jest śmierć w nocy z 29 na 30 czerwca 1988 r. socjologa Jana Strzeleckiego, zamordowanego rzekomo przez warszawskich meneli.
Ale puszczając wodze wyobraźni i zdając sobie...
[pozostało do przeczytania 49% tekstu]
Dostęp do artykułów: