Narcopolítica znów wraca!

Tragiczne wydarzenie na meksykańskiej ziemi przeszło w naszej prasie bez echa. A szkoda. To bowiem nie tylko kolejny krwawy przykład demonicznej siły narkotycznego przemysłu, lecz także – i to chyba najgroźniejsze – niezwykle silny przejaw odradzającego się ruchu, który w latynoskich mediach zdążył już zostać nazwany „narcopolítica”.

Całą historię z perspektywy tygodnia dobrze streszcza meksykański dziennik „AM”: „Prokurator generalny Guerrero, Iñaky White ujawnił wczoraj, że dwóch członków zespołu prewencyjnych oddziałów policji przyznało się do zamordowania studentów na wzgórzu w mieście Pueblo Viejo. To właśnie tutaj, na uboczu, z dala od centrum miasteczka, agenci oraz pracownicy prokuratury generalnej znaleźli do tej pory 28 ciał, w większości zwęglonych. W ramach śledztwa w sprawie zamordowania
43 studentów oskarżono już Honorio Antuneza Osorio z lokalnej jednostki policji oraz domniemanych handlarzy narkotyków: Martina Alejandro Macedo oraz Marco Antonio Barrera Rio Vel-
vera. Wszyscy trzej przyznali się do bezpośredniego udziału w morderstwie studentów. »Ci ludzie byli świadomi, że pracują w zorganizowanej grupie przestępczej o nazwie Warriors, zrzeszającej łącznie 30 członków oddziałów prewencyjnych policji« – twierdzi prokurator. […] Na pytanie, dlaczego studenci zginęli, urzędnik powiedział, że nadal prowadzi dochodzenie”.
Nieco więcej na tajemnicze okoliczności bestialskiego wyroku na meksykańskich studentach rzucają ustalenia prokuratury generalnej, o których pisze „Miled Mexico”: „Prokurator Generalny oskarżył burmistrza Iguala, José Luis Abarca, o szereg przeoczeń, szkód oraz wymuszeń związanych z tragedią. […] Na konferencji prasowej prokurator stanu Iñaky White powiedział, że aresztowano już 30 osób, w tym 26 policjantów i czterech członków grupy przestępczej Guerreros Unidos”.
Kto ma ich bronić, skoro…
O motywach zbrodni mówi się raczej w kuluarach. Nie jest jednak tajemnicą, że sprawa...
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: