Mundial swoje, ludzie swoje

Brazylijski Mundial już za niespełna dwa miesiące. Z pozycji ulokowanej z dala od centrum wydarzeń spokojnej i pławiącej się w luksusach Europy wydaje się, że wszystkie problemy związane z budową stadionów, organizacją, logistyką etc. są już za Latynosami. Że teraz będzie już tylko fiesta. Nic podobnego. Dziś można raczej napisać, że jest gorzej, niż sobie wyobrażano… To chyba pierwsza w historii organizowania mistrzostw świata w piłce nożnej sytuacja, w której władze są zmuszone wysyłać na...
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: