O koce słów kilka…

Stało się. Peru wyprzedziło Kolumbię na pozycji globalnego lidera w produkcji liści koki. Taki jest główny przekaz podchwycony przez światowe media po opublikowaniu przez ONZ-owskie Biuro ds. Narkotyków i Przestępczości we współpracy z rządem Peru najnowszego raportu „Monitoring światowych upraw koki”. Wywołane do tablicy peruwiańskie media szybko zaczęły poświęcać tematowi kolejne kolumny swoich wydań. Dziennik „Peru21” dotarł do informacji, w których miejscach w Peru odnotowuje się największe plony upraw: „W raporcie zauważa się, że za rekordowymi plonami stoją przede wszystkim dwie doliny: Dolina rzeki Apurimac oraz rzeki Mantaro”. To regiony ulokowane w tzw. regionie VRAEM (Valle de los Ríos Apurímac, Ene i Montaro). Przez lata stanowiącego siedzibę oddziałów bezpieczeństwa, których zadaniem było zlikwidowanie Świetlistego Szlaku. „W regionie doliczono się 100 tysięcy sadzonek na hektar [w pozostałych regionach wartość ta mieści się raczej w przedziale 30–60 tys. – przyp. tłum.]. VRAEM nadal jest głównym obszarem działania oddziałów klanu Quispe Palomino [obecnego przywódcy maoistowskiej partyzantki Świetlisty Szlak – przyp. tłum.], wskutek czego praktycznie całość upraw liści koki z tego regionu trafia na rynek handlu narkotykami” – kończy dziennik, cytując przewodniczącą Narodowej Komisji na rzecz Rozwoju i Życia bez Narkotyków Carmen Masias. W innym miejscu dziennik skupia się na ekonomicznych aspektach regionu VRAEM: „Produkcja VRAEM to, według
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze