Ladacznica bez zasad

Nowe mafie są nielojalne wobec poddanych i niekoleżeńskie wobec siebie. Trzymają się jak piramidy feudalne na zasadzie wyciąganych korzyści, ale kolebią nimi niepewność, niesolidność i atmosfera walki wszystkich ze wszystkimi. Starożytni, którzy w sferze idei wymyślili praktycznie wszystko, może poza poprawnością polityczną, zdefiniowali cały szereg form ustrojowych – były tam teokracja, czyli rządy kapłanów; była ochlokracja, czyli rządy motłochu; i gerontokracja – rządy starców. (O efebokracji, czyli rządach, albo raczej dyktaturze, młodzieży nawet się Arystotelesowi nie śniło!). Wymyślono wreszcie demokrację, czyli rządy ludu, a ściślej mówiąc – sposoby takiego manipulowania ludem, żeby mu się wydawało, że rządzi. Zawsze bowiem była jakaś elita (czytaj oligarchia) ludzi lepiej poinformowanych, lepiej zorganizowanych, aktywniejszych, bogatszych, którzy spijali śmietanę ze wspólnego ludowego wiadra. Oczywiście, w stabilnych demokracjach oligarchia rodowa lub pieniężna, formowana przez wieki, kontrolowała się nawzajem, na przykład poprzez system dwupartyjny, starając się tępić skrajności, zwalczać patologie, nawet we własnych szeregach. W XX wieku doczekaliśmy się jednak formy nowej, którą na użytek niniejszego artykułu nazwijmy – mafiokracją.Koniec epoki Ojca Chrzestnego Mafia, jak wiadomo, to organizacja przestępcza (zrazu dotycząca Włoch lub Włochów z diaspory), dziś tworzona przez różne nacje; to zorganizowana grupa, która bierze sprawy
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze